Powiedz Bogu o problemie

Chryste Zmartwychwstały, Ty nas przyjmujesz z sercem takim, jakie mamy. Dlaczego mielibyśmy czekać, aż się ono zmieni, żeby przyjść do Ciebie? Ty sam je przemieniasz. Naszymi cierniami rozpalasz ogień. I sprawiasz, że nawet w naszych zranieniach rozkwita kwiat pustyni, kwiat radości.
 
Jezu Zmartwychwstały, Ty widzisz, że czasem jestem zagubiony, jak ktoś obcy na ziemi. Jedno pragnienie wypełnia mą duszę, jest nim oczekiwanie Twojej obecności. Moje serce nie zazna spokoju, dopóki nie powierzy Tobie, o Chryste, tego co nie pozwala mu zbliżyć się do Ciebie.                                                                                                                                                                               br. Roger z Taize

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Panie, pamiętaj nie tylko o ludziach dobrej woli, ale także o ludziach złej woli.

Nie pamiętaj jednak zła, które nam uczynili, zapamiętaj natomiast dobro jakie w nas się zrodziło, pośrodku tego doświadczenia.

Zapamiętaj naszą przyjaźń, naszą solidarność, wzajemną pomoc, wytrwałość, wiarę.

I kiedy ci źli ludzie, staną przed Tobą na Sąd, niech to właśnie dobro, które w nas się zrodziło, wyjedna im pełne przebaczenie.                                                            

Anonimowa modlitwa spisana przez kobietę w obozie koncentracyjnym w Ravensbruck

***

Poniżej krótkie fragmenty Pisma Świętego, proponowane są do codziennego rozważania.

Dla 7 kroku Naszego Jerycha

Moc wytrwałej modlitwy

Opowiadał im też przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać:  «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.  W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!”  Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę,  to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie”».
I Pan dodał: «Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia.  A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?» Łk, 18 1-8

Co to oznacza? Bez względu na wszystko, jestem tu, bo chcę życie moje przeżywać z Chrystusem i Jego Matką Maryją – „Panie do Kogo pójdziemy? Ty masz Słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga” J 6, 68-69

Dla 6 kroku Naszego Jerycha                                                                                                 

"Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was.”  1Tes 5, 16-18

"Wysławiam Cię Ojcze Panie Nieba i Ziemi, że zakryłeś te sprawy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie." Mt 11, 25-26;28-30.

Dla 5 kroku Naszego Jerycha

Kiedy  zbliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał, że tłum przeciąga, dowiadywał się, co się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: ”Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się zbliżył, zapytał go: „Co chcesz, abym Ci uczynił?” Odpowiedział: „Panie, żebym przejrzał.” Jezus mu odrzekł: „Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła”. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu. Łk 18,35-43     

Tak jak niewidomy, żebrzemy, siedząc na drodze do Jerycha. Na szczęście Jezus właśnie przechodzi. A my właśnie teraz wołamy słowami niewidomego: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!

Ale Jezus zanim odpowie na jego i naszą bardzo pokorną, wręcz rozpaczliwą prośbę-wołanie, pyta: czego pragnie Twoja dusza, dziecko moje? 

Kiedy już wylejemy przed Nim swoją duszę, teraz z kolei my możemy zapytać Go: A Twoja Dusza Chryste, Panie mój, czego pragnie?                                                                                                                     

Dla 4 kroku Naszego Jerycha

"Tak, zgrzeszyliśmy i popełniliśmy nieprawości opuszczając Ciebie. Okazaliśmy się przewrotni we wszystkim, a przykazań Twoich nie słuchaliśmy. Niech jednak dusza strapiona i duch uniżony znajdą u Ciebie upodobanie." Dn 3, 29.39a

"Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział:«Czy kochasz mnie?» I rzekł do Niego:«Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham.» Rzekł do niego Jezus:«Paś owce moje.»                                                                                                                                                                                                                      J 21, 17

Po Zmartwychwstaniu, Jezus pyta Piotra jedynie o miłość. Dla Boga nasze słabości, zdrady nie są przeszkodą, ani powodem, żeby wycofać Swoją do nas miłość. On zna nasze serce i szuka w nim choćby okruchów miłości i prawdy, aby nas hojnie obdarować przebaczającą Miłością. Czy przyjmiemy Jego Miłosierdzie i Ducha Świętego w Darze?

Dla 3 kroku Naszego Jerycha

"Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz i lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Jahwe, Boga waszego! On bowiem jest łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli." Jl 2, 12-13

Dla 2 kroku Naszego Jerycha

„A gdy płynęli, zasnął. Wtedy przypadł gwałtowny wicher na jezioro, tak, że fale ich zalewały i byli w niebezpieczeństwie. Przystąpili więc do Niego i obudzili Go wołając: «Mistrzu, Mistrzu, giniemy! »  Lecz On wstał, rozkazał wichrowi i wzburzonej fali: uspokoiły się i nastała cisza. A do nich rzekł:   «Gdzie jest wasza wiara? »   Oni zaś przestraszeni i pełni podziwu mówili nawzajem do siebie: « Kim właściwie On jest, że nawet wichrom i wodzie rozkazuje, a są Mu posłuszne»”.  Łk 8,22-25

Ledwo wypłynęliśmy na głębię, a już rozszalała się burza. Wobec żywiołu jesteśmy bezradni i przestraszeni wołamy do Chrystusa. On jednak czyni nam wyrzuty z powodu naszej małej wiary.

Bóg zawsze z miłością spogląda na człowieka i wszystko co czyni, czyni dla naszego dobra. Potrzeba jedynie naszego zaufania, wiary i wiernej modlitwy.

Dla 1 kroku Naszego Jerycha
Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!». A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim. 
Łk 5,4-11

Nasza sytuacja przypomina tę z ewangelii, kiedy Piotr, choć pracował całą noc, nic nie złowił.  My pracowaliśmy ciężko 2 lata, a perspektywa  uwolnienia się z niewoli ekonomicznej ciągle się oddala. Jesteśmy bezradni, chociaż zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy.
Szymon jest zmęczony, zniechęcony, toczy się w nim walka wewnętrzna. Przecież zna się na łowieniu ryb, więc dlaczego miałby znów wypłynąć na połów i to w środku dnia?  Ale wygrywa w nim pokorne zaufanie słowu.

„Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów” – mówi nam Chrystus. 

Jaką odpowiedź dam Chrystusowi?


Duchu Święty, światło wewnętrzne, ty rozjaśniasz zarówno dni wypełnione szczęściem, jak i czas trudnych doświadczeń życiowych. A kiedy wydaje się, że światło przygasa, Ty zawsze jesteś z nami.                                   Brat Roger z Taize


Z całego serca Bogu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku. Myśl o Nim na każdej drodze, a On twe ścieżki wyrówna Prz. 3,5-6


Z głębokości wołam do Ciebie, Panie, o Panie, słuchaj głosu mego!  Nakłoń swoich uszu ku głośnemu błaganiu mojemu! Ps. 130, 1-2


Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Mt 11, 28-29


Jezusie Synu Dawida ulituj się nade mną. Łk 18, 38


Jezu Zmartwychwstały, Ty widzisz, że czasem jestem zagubiony, jak ktoś obcy na ziemi. Jedno pragnienie wypełnia mą duszę, jest nim oczekiwanie Twojej obecności. Moje serce nie zazna spokoju, dopóki nie powierzy Tobie, o Chryste, tego co nie pozwala mu zbliżyć się do Ciebie.                                                                                         Brat Roger z Taize


Bóg przychodzi w ciszy